| NR | Zawodnik | Dynamika | Statyka | Razem pktów |
| wynik | pkty | wynik | pkty |
| 1. | Robert Cetler (Toruń) | 100 | 50 | 4:11 | 41 | 91 |
| 2. | Tomasz Kugler (Konin) | 87 | 43 | 4:21 | 43 | 86 |
| 3. | Juliusz Tomeczek (Jastrzębie Zdrój) | 75 | 37 | 4:01 | 40 | 77 |
| 4. | Dariusz Grabowski (Toruń) | 75 | 37 | 3:12 | 32 | 69 |
| 5. | Michał Karpiński (Jastrzębie Zdrój) | n.s. | - | 3:32 | 35 | 35 |
| 6. | Paweł Szkudlarek (Jastrzębie Zdrój) | 125 | DSQ | n.s. | - | 0 |
| 7. | Klaudiusz Trzeciak (Jastrzębie Zdrój) | 96 | DSQ | n.s. | - | 0 |
tabela zawodów freedivingowych: 1 pkt = 6 sek. = 2 m
Krótka relacja z zawodów:
Impreza była połączeniem dwóch odmiennych rodzajów pływania i nurkowania: wyścigów w monopłetwie juniorów do lat 18 oraz nurkowania bezdechowego. Freediving polegał na dwóch konkurencjach: statycznym wstrzymaniu oddechu z twarzą zanurzoną w wodzie oraz dynamiki, czyli płynięcia pod wodą dystansu na jednym oddechu.
Po konkurencji statycznego wstrzymywania oddechu prowadził Tomek Kugler z Konina, który o dwa punkty wyprzedzał faworyta imprezy - Roberta Cetlera. Mistrzowi Polski udało się jednak ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w konkurencji pływania pod wodą. Bardzo dobrze zaprezentowali się początkujący freediverzy z Jastrzębia Zdroju Juliusz Tomeczek i Michał Karpiński. Ich wyniki szczególnie w konkurencji statyki budzą szczere uznanie. Nie obyło się również bez małych problemów. W konkurencji pływania pod wodą wzięło udział dwóch najlepszych "monopłetwistów" Nutilusa Jastrzębie Zdrój - Paweł Szkudlarek i Klaudiusz Tomczyk. Wcześniej brali oni również udział w swoich konkurencjach pływackich osiągając bardzo dobre rezultaty. Paweł Szkudlarek jest aktualnym vice-mistrzem świata juniorów w pływaniu na 800 metrów. Tytuł ten wywalczył w tym roku na wrześniowych mistrzostwach świata w Korei. Niestety obie próby młodych, ambitnych zawodników pomimo znakomitych wyników skończyły się black-out. Paweł próbując pobić aktualny rekord Polski (115 m, Bartłomiej Kargulewicz), przecenił swoje możliwości i zasnął pod wodą. Kilka minut wcześniej to samo spotkało Klaudiusza Trzeciaka. Nie muszę chyba nikogo uświadamiać jakie by to miało skutki gdyby nie było asekuracji. W takich przypadkach samotny nurek nie ma najmniejszych szans. Była to smutna ale prawdziwa lekcja. Mogliśmy zobaczyć freediving takim, jakim jest naprawdę. Na pewno niebezpieczny jeśli się do tego właściwie nie przygotujemy, bez odpowiedniej wiedzy, bo umiejętności szczególnie zawodników pływających w monofinie są bardzo duże i osoby uprawiające ten sport to potencjalni, przyszli mistrzowie freedivingu. Ale oprócz tych przykrych szczególnie dla publiczności chwil, mogliśmy też zobaczyć wspaniałą rywalizację zawodników.
Wniosek z imprezy, która miała być przecież promocją nurkowania bezdechowego może być tylko jeden. Nie nurkujemy bez zaufanego partnera, gotowego przyjść z pomocą w razie potrzeby! Jeśli mamy zagwarantowane bezpieczeństwo nurkowania w postaci asekuracji, to dopiero wtedy możemy czerpać z uprawiania tego sportu największą przyjemność oraz skupić się na wsłuchaniu w samego siebie i chyba właśnie o to najbardziej chodzi w całej tej zabawie. Do zobaczenia na kolejnych imprezach i ćwiczcie freediving bezpiecznie.
Marcin Pulkowski
(www.freediving.com.pl)
<< powrót