aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

sprzęt
 sklepik
Tomek "Nitas" Nitka (www.freediving.com.pl)
MASKA I INNE GADŻETY SŁUŻĄCE DO WYRAŹNEGO WIDZENIA POD WODĄ

Do sprawnego poruszania się w wodzie musimy wyraźnie widzieć. Tymczasem nasze oko przystosowane jest do widzenia w powietrzu. W środowisku wodnym, ze względu na to, że współczynnik załamania wody i soczewki oka są do siebie zbliżone widzimy bardzo niewyraźnie. Stąd konieczność stosowania rozmaitych urządzeń zapewniających ostre widzenie pod wodą. Najstarszym, najpopularniejszym i jednocześnie najtańszym spośród nich jest klasyczna maska. Z punktu widzenia freedivera ma ona jednak istotne wady. Oprócz tego, że trzeba wyrównywać w niej ciśnienie (co pochłania cenne powietrze), nie można razem z nią używać zacisku na nos. Powoduje to, że do wyrównywania ciśnienia w uszach większość z nurków musi używać rąk tj. łapać się za nos. Dlatego oprócz niej zostaną poniżej przedstawione również inne, nie posiadające tej wady "patenty", jak soczewki kontaktowe, Fluid Goggles czy tzw. pipemask.

Maska

Maska do bezdechów powinna mieć jak najmniejszą objętość wewnętrzną (tj. objętość powietrza znajdującego się pomiędzy twarzą a szybkami i silikonem maski). Aby dodatkowo zmniejszyć tę objętość można umieścić w masce specjalne silikonowe wkładki (patrz np. maska Enzo w "Big Blue"), wydaje się jednak, że obecnie jest to rzadko stosowane rozwiązanie. Oprócz samej objętości wewnętrznej istotna jest również zdolność do kompresji. W odniesieniu do każdej maski można zdefiniować dwie objętości wewnętrzne. Pierwsza, nazwijmy ją początkową, to objętość jaką zajmuje znajdujące się w niej powietrze, po normalnym założeniu maski (np. na powierzchni). Druga - końcowa, to objętość jaka pozostanie w masce po maksymalnym wciśnięciu jej rękami na twarz. Będzie to ta sama objętość jaką maska uzyska po głębokim zanurzeniu jeśli nie będziemy wyrównywać w niej ciśnienia. Stosunek objętości początkowej do końcowej określa zdolność maski do kompresji. Im ta zdolność jest większa tj. im większy jest ww. stosunek, tym lepiej. Jeśli stosunek ten wynosi np. 2, to (jeśli nie będziemy wyrównywać ciśnienia) po osiągnięciu 10 metrów maska osiągnie objętość końcową i dalsze zanurzanie się bez dodmuchiwania do niej powietrza spowoduje uraz ciśnieniowy twarzy i krwawe wybroczyny na gałkach ocznych. Jeśli ten stosunek wynosiłby 3, to wówczas stałoby się to dopiero na 20 metrach co oznacza oszczędność powietrza, bo w takiej masce rzadziej trzeba będzie wyrównywać ciśnienie. Jak więc widać do freedivingu potrzeba jest maska spełniająca dwa warunki:
 - mała końcowa objętość wewnętrzna,
 - duża zdolność do kompresji (czyli duży stosunek objętości początkowej do końcowej).
O ile masek spełniający pierwszy warunek jest całkiem sporo (np. Target Maresa, Minima i Superocchio Cressi Sub, różne maski Omera), to wydaje się, że z obecnie dostępnych na rynku jedynie Sphera firmy Technisub spełnia również warunek dużej zdolności do kompresji. Z tego powodu tej właśnie maski używa większość nurków startujących w zawodach (w zawodach użycie masek jest obowiązkowe, podczas gdy przy ustanawianiu rekordów już nie). Trzeba jednak pamiętać, że ma ona jedną cechę, którą niektórzy uważają za wadę. Chodzi o to, że jej "szkiełka" wykonane są z plastiku, w dodatku wygiętego. W związku z tym po pierwsze łatwo ulegają zarysowaniu (plastik!), a po drugie owo wygięcie powoduje pewne zniekształcenie obrazu. Mi oraz chyba wszystkim znanym mi nurkom to nie przeszkadza, ale podobno zdarzają się tacy, dla których stanowi to poważny problem. Dlatego przed zakupem Sphery warto wykonać przynajmniej jedno nurkowanie w egzemplarzu pożyczonym od znajomego. Niepokojące jest to, że na stronie internetowej Technisub (www.technisub.com) nie ma już Sphery. Zamiast niej znajduje się maska Falco, która podobno zbudowana jest w oparciu o tę jamą konstrukcję fartucha, ale zamiast szybek plastikowych ma zwykłe szkiełka (a więc nie powinna zniekształcać obrazu!). Jednak mimo tego, że Falco znajduje się w ofercie Technisub'a już od mniej więcej roku nie słychać, żeby freediverzy posługiwali się nim. Może to oznaczać, że Falco nie dorównuje swoimi właściwościami Spherze. Jeśli byłoby tak w istocie i jednocześnie Sphera miałaby zostać wycofana z produkcji, to należy jak najszybciej udać się do sklepu nurkowego i kupić ostatnie dostępne egzemplarze!
Porównanie objętości wewnętrznych i zdolności do kompresji masek Target (Mares), Minima (Cressi Sub) i Sphera (Technisub). Podane objętości są średnimi z 5 pomiarów dla każdej z masek.

MaskaObjętość początkowaObjętość końcowaWspółczynnik kompresjiTeoretyczna maksymalna głębokość, na którą można zanurzyć się bez wyrównywania ciśnienia
Target122 cm368 cm31,797,9 m
Minima117 cm364 cm31,848,4 m
Sphera119 cm343 cm32,7817,8 m


Szkła kontaktowe

Specjalne subaquatic scleral contact lenses (podwodne, rogówkowe szkła kontaktowe) mają siłę ok. 200 dioptrii. Dzięki temu możliwe jest w nich ostre widzenie w środowisku wodnym. Są one większe niż tradycyjne szkła kontaktowe - zakrywają całą rogówkę oka co ma zapobiegać przesuwaniu się szkieł po gałce ocznej a także ich zgubieniu. Mimo to niektórzy używający ich nurkowie dodatkowo zakładają na oczy zalane wodą okularki pływackie co gwarantuje, że szkła nawet jeśli zostałyby wypłukane z oka to i tak nie zostaną zgubione. Przy cenie sięgającej kilkuset dolarów za parę to postępowanie wydaje się jak najbardziej uzasadnione.
   Szkła występują w dwóch rodzajach - twarde i miękkie (a przynajmniej występowały, bo obecnie produkuje się chyba głównie miękkie). Zdaniem Erica Fattaha szkła twarde zapewniają lepszą ostrość widzenia i lepiej siedzą na rogówce (tj. nie mają tendencji do przesuwania się po niej), ale są bolesne dla oka. Szkła miękkie nie wywołują bólu, ale zdarza się, że przemieszczą się na rogówce, wskutek czego nurek w trakcie nurkowania może przestać widzieć prawidłowo. Szkła kontaktowe, dla osób, które na nie stać, są doskonałym rozwiązaniem, bo nie wymagają wyrównywania ciśnienia (co jest konieczne w przypadku maski) i jednocześnie pozwalają na użycie zacisku na nos. To z kolei umożliwia wyrównywanie ciśnienia w uszach bez konieczności użycia rąk.
   Szkła kontaktowe do bezdechów produkowane są np. przez włoską firmę Ottica Rocchi (http://www.otticarocchi.com). W tych szkłach soczewka o sile 200 dioptrii jest bardzo mała (średnica 2mm) i znajduje się tylko w centralnym punkcie. Pozostała powierzchnia szkieł jest płaska i promienie przechodzą przez nią nie załamując się, dzięki temu również na powierzchni widać w nich ostro.

Fluid Goggles

Fluid Goggles (www.fluidgoggles.com) to wynalazek Erica Fattaha. Są to zwykłe okularki do pływania, do których przyklejone są specjalne soczewki o bardzo dużej sile skupiania (podobnej do używanych w podwodnych szkłach kontaktowych). Okularki zalewa się wodą (lub, co zaleca producent, roztworem soli fizjologicznej używanej do przemywania soczewek kontaktowych), ale dzięki wspomnianym, silnym soczewkom, pod powierzchnią wody widzimy ostro. Jest to rozwiązanie podobne w swej idei do podwodnych szkieł kontaktowych (nie ma tu przestrzeni powietrznych, w których trzeba wyrównywać ciśnienie, można używać zacisku na nos), ale dodatkowo nie grozi nam, że w trakcie nurkowania soczewka przesunie się na gałce ocznej i będziemy wynurzać się po omacku. Niestety, cena Fluid Goggles (zresztą podobnie jak szkieł kontaktowych) nie zachęca do zakupu - 295 USD za parę. Trzeba pamiętać, że obraz jaki powstaje w oku po założeniu Fluid Goggles nie zawsze jest doskonały. Ponadto powiększenie obrazu jest jeszcze większe (prawie 50%) niż w przypadku używania maski (ok. 30%).

Pipemask czyli maska pływacka (lub okularki pływackie) z rurką łączącą ją z ustami nurka

To ciekawe rozwiązanie zostało zastosowane m.in. przez Herberta Nitscha w trakcie pokonywania Łuku w Blue Hole. Jest to maseczka pływacka Seal, do której wklejono krótki odcinek rurki o małej średnicy. Drugi koniec rurki nurek trzyma w ustach. Na nos założony jest zacisk, dzięki czemu nurek może wyrównywać ciśnienie w uszach bez użycia rąk. Dzięki rurce wyrównywanie ciśnienia w masce jest możliwe przy pomocy ust.
   Zamiast maseczki Seal, można użyć zwykłych okularków pływackich. W ich przypadku trzeba dodatkowo oprócz rurki idącej od jednego okulara do ust zainstalować drugą łączącą oba okulary ze sobą. Każde z powyższych rozwiązań ma swoje zalety i wady. W przypadku zwykłych okularków objętość wewnętrzna jest minimalna, jednak są one bardzo sztywne (nie mają w ogóle zdolności do kompresji). W związku z tym trzeba bardzo uważnie dozować powietrze tak by z jednej strony nie tracić powietrza, które wpompowane w zbyt dużej ilości zacznie uciekać a z drugiej nie doprowadzić do urazu ciśnieniowego przez zbyt oszczędne wyrównywanie ciśnienia. Takie ryzyko jest dużo mniejsze w przypadku Seal'a, który ma jeszcze jedną przewagę - można nurkować w nim w zimnej wodzie (patrz poniżej). Tak czy owak Pipemask w każdej z podanych wersji jest najtańszym i łatwym do samodzielnego wykonania rozwiązaniem pozwalającym na ostre widzenie pod wodą i jednoczesne użycie zacisku.

Brak "patentów" czyli nurkowanie po omacku

Wbrew pozorom nurkowanie bez jakichkolwiek "poprawiaczy obrazu" w rodzaju maski, szkieł kontaktowych czy Fluid Goggles, nie jest wcale tak zupełnie pozbawione sensu. Oczywiście nie jest łatwo w ten sposób nurkować w Constant Ballast, ale już we Free Immersion gdzie cały czas poruszamy się rękami po linie opustowej nie stanowi to żadnego problemu. Jako ciekawostkę można podać, że Herbert Nitsch często używa Pipemask, z której wyjmuje rurkę. Przez powstały otwór woda wpływa do maseczki, ale jej napełnienie wymaga nieco czasu. Dlatego przez pierwsze 10 metrów Herbet widzi ostro, dopiero potem maska zostaje zalana wodą całkowicie (prawie!) i obraz staje się nieostry. Na ostatnich metrach przed osiągnięciem powierzchni pozostałe w masce powietrze rozpręża się wypychając wodę i przez końcowe 5 metrów Herbert znów widzi poprawnie.

Rozwiązania dla osób z wadami wzroku

Osobny problem stanowią osoby używające szkieł korekcyjnych. W ich przypadku w rachubę wchodzą następujące warianty:
 - zwykła maska nurkowa (niestety nie Sphera!) z wstawionymi szkłami korekcyjnymi zamiast zwykłych szkieł lub maska (również Sphera!) + zwykłe szkła kontaktowe używane na powierzchni,
 - Pipemask (Seal + rurka do ust) + zwykłe szkła kontaktowe,
 - okularki pływackie z szkłami korekcyjnymi + rurka do ust,
 - zwykłe Fluid Goggles lub podwodne szkła kontaktowe.
Jeśli chodzi o Fluid Goggles (i podwodne szkła kontaktowe) to nie są one produkowane w wariantach dostosowanych dla osób z różnymi wadami wzroku, ponieważ wada wzroku nie ma tu właściwie żadnego znaczenia. Prawie cała "praca" polegająca na uginaniu promieni świetlnych i tak wykonywana jest przez soczewkę zainstalowaną w okularkach (lub szkłach) a nie w oku. Ze względu na małą różnicę współczynników załamania wody i oka ugięcie na soczewce oka jest pomijalne, dlatego nieistotne jest czy nurek ma wadę wzroku czy nie. Wprawdzie Fluid Goggles produkowane są w dwóch wariantach (A i B) różniących się mocą skupiania, ale to który model należy wybrać zależy głównie od budowy twarzy. Jak podaje Manual do Fluid Goggles, nie sposób jest z góry określić, który model będzie właściwy dla konkretnej osoby, bo mają na to wpływ różne czynniki ale nie ma to większego związku z wadą wzroku.

Problem zimnej wody

W naszych jeziorach, gdzie temperatura wody pod termokliną wynosi ok. 4 stopni, nurkowanie bez maski wydaje się bardzo problematyczne. Uderzenie lodowatej wody w nieosłonięte rejony twarzy wywołuje gigantyczny szok termiczny co negatywnie wpływa na zdolność nurka do osiągnięcia dobrego wyniku nie mówiąc o ryzyku wyziębienia zatok i w konsekwencji poważnych problemów zdrowotnych. W przypadku szkieł kontaktowych i nurkowania "po omacku" można poradzić sobie zakładając dodatkowo zalaną ciepłą wodą maskę pływacką taką jak Seal Technisub (jednak trzeba pamiętać, że Seal kryje mniejszą powierzchnię twarzy niż maska nurkowa!).W przypadku Fluid Goggles takie rozwiązanie raczej nie wchodzi w rachubę - trudno byłoby nałożyć na nie maskę. Jeśli chodzi o "patenty" z rurką łączącą przestrzenie powietrzne maski / okularków z ustami, to w zimnej wodzie można zastosować Seal'a, ale okularki należy wykluczyć podobnie jak Fluid Goggles.

Porównanie wad i zalet różnych patentów służących do ostrego widzenia pod wodą

  zaletywady
zwykła maska  - niska cena - wymaga wyrównywania ciśnienia,
 - nie można użyć zacisku
szkła kontaktowe  - nie wymagają wyrównywania ciśnienia,
 - można użyć zacisk
 - wysoka cena
Fluid Goggles  - nie wymagają wyrównywania ciśnienia,
 - można użyć zacisk
 - wysoka cena,
 - nie nadają się do zimnej wody
Pipemask  - można użyć zacisk,
 - niska cena
 - wymaga wyrównywania ciśnienia
okularki pływackie
+ rurka do ust
 - można użyć zacisk,
 - minimalna objętość wewnętrzna,
 - niska cena
 - wymaga wyrównywania ciśnienia (ale w minimalnym zakresie),
 - brak zdolności do kompresji - ryzyko urazu jeśli nurek "zapomni" wyrównywać ciśnienie,
 - nie nadaje się do zimnej wody
nic - nie wymaga wyrównywania ciśnienia,
 - można użyć zacisk,
 - brak kosztów
 - nieostre widzenie, dlatego nadaje się wyłącznie do kategorii nie wymagających dobrej orientacji pod wodą


<< powrót


łowcy podwodni
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX