aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

sprzęt
 sklepik
Dziesięć dni w Blue Hole: Test zegarka Aeris F10 prosto z Dean's Blue Hole

autor: Christopher Morey (http://www.deeperblue.com/bio.php/186, www.michiganfreediving.com)
tłumaczenie: Przemysław Kanecki

Niektórzy ludzie podchodzą do rzeczy schematycznie, podążając w myśl zasady: krok po kroku. Tę właśnie regułę miałem na myśli podczas pobytu w Blue Hole Villa - 5 minut drogi od Dean's Blue Hole, Long Island, Bahamas. (Jeżeli nigdy nie byłeś w Dean's Blue Hole, nie wybieraj się tam, bo to miejsce należy do MNIE!). Podczas szkolenia Master Diving u Willa Trudrdge'a chciałem ocenić F.10 z jak najbardziej świeżym spojrzeniem. Niestety, pojawił się mały problem.

Po zaledwie trzech godzinach snu przez ostatnie dwie noce, po całodniowym lataniu samolotami i przesiadywaniu na lotniskach, w mojej głowie biły się następujące myśli "Ciekawe ile ludzi ma świńską grypę." i "Ciekawe czy maseczki staną się modnym dodatkiem" i "Czy te rzeczy naprawdę istnieją?!". Mój umysł nie był w zbyt dobrym stanie, aby pojąć załączoną instrukcję.

Potrzebowałem krótkiej historyjki.

Dick i Jane wyprowadzali swojego psa Sotka na spacer. Dick zauważył, że Jane ma nowy komputer nurkowy. "Co to?" Zapytał, wskazując na nowy komputer Jane. "Mój drogi" odparła "To jest mój nowy AERIS F.10, komputer do freedivingu!" Dick był bardzo podekscytowany i z poważnym spojrzeniem stwierdził" Jejku, Jane. Ciekawe jak się ustawia alarmy głębokości na twoim Aeris F.10". Jane zatrzymała się i powiedziała "Spot, stój!". Spojrzała na Dicka i powiedziała "Więc tak, naprawdę się cieszę, że zapytałeś! Najpierw naciskasz te dwa przyciski przez dłużej niż 2 sekundy..."

Zniechęcony instrukcją i dotknięty porażką mojego niefunkcjonującego poprawnie, wykończonego bezsennością mózgu, zapiąłem F10 na nadgarstku, zanurkowałem i zacząłem naciskać przyciski.

Niestety, nie zapewniło mi to natychmiastowej satysfakcji, której się spodziewałem, ale uruchomiło w mojej głowie pewien mechanizm, który kazał mi jednak zapoznać się z instrukcją.

Kreatywność zazwyczaj rodzi się z irytacji.

The F.10:

Zapytałem Martina Sepanka jakie były jego priorytety podczas pracy z AERIS nad F.10 i czy jest zadowolony z końcowego rezultatu:

"Ideą było stworzenie komputera dla nurków bezdechowych, który miałby wszystko to, co jest potrzebne dla freediverów i nie posiadał żadnych zbędnych funkcji. Jednocześnie zaspokajałby takie potrzeby jak: przygotowania do zawodów, rekreacja czy łowiectwo podwodne.

To wcale nie było takie łatwe. AERIS musiał ostrożnie dopasować swój styl, moją wizję, możliwości inżynierów jak i sprzętu, a ponadto porządny produkt musiał być w rozsądnej dla nabywcy cenie. Koktajlowy miks tych priorrytetów stworzył F.10, jak dotąd najlepszy komputer do freedivingu."

W wyglądzie i funkcjach F.10 przypomina AERIS Manta/Oceanic Geo. Wkład Martina jako freedivera jest ewidentny, co widać po wyglądzie, układzie jak i funkcjach.

Na przykład: Zastanawiałem się dlaczego data i temperatura nie są wyświetlane podczas opcji DIVE jak w innych komputerach nurkowych. Odpowiedz jest prosta: dlatego, że czyni go to o wiele łatwiejszym do odczytu niż D4.

Jest nawet bardziej czytelny, gdy zmienia się z funkcji powierzchniowej (Surface Mode) na nurkową (Dive Mode), a wyświetlacz zmienia się w zakresie głębokość/czas. Dzięki temu szybko można go odczytać jednym rzutem oka.

Jestem także bardzo zadowolony z tego, że F.10 posiada aż 3 alarmy głębokości. Ustawiam je na 20, 30 oraz 40 metrów. Jest to znakomitym wsparciem psychicznym, gdyż dystans na 30 i 40 m głębokości mija szybciej w porównaniu z pierwszymi 20 metrami. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem alarm byłem całkiem spokojny. Wypróbowałem F.10 na więcej niż tuzinie moich osobistych rekordów - ostatni 47,4 metrów. Oczywiście, że jest to tylko nieco ponad 1/3 rekordu Martina, ale przynajmniej nie "rozwaliłem" swojego F.10 jak co niektórzy.

Nurkowałem 298 razy z F10- bez żadnych problemów. Alarmy zawsze były słyszalne i mogłem odczytać wszystko bez wysiłku, nawet podczas mojego najgłębszego nurkowania- w ciemnościach bez używania wbudowanego światła.

Każdy kto testował F.10, był z niego zadowolony. Największe zalety to:

  • Proste funkcje wyświetlacza, łatwość odczytu.
  • Trzy alarmy głębokości (tak naprawdę cztery - gdyby liczyć alarm głębokości przedziałowej).
  • Dostosowany specjalnie na potrzeby freedivingu.
  • Możliwość samodzielnej wymiany baterii. (AERIS dołącza specjalny śrubokręt)

Oto lista zalet jakie posiada F.10 podana przez AERIS:

  • Freedive Mode wyświetla głębokość i czas nurkowania, z dostępem do wcześniej ustawionego stopera.
  • Czas odpoczynku określony przez użytkownika, powtarzający się alarm czasowy minionego nurkowania, powtarzający się okresowy alarm i 3 alarmy maksymalnej głębokości - wraz
  • z migającym sygnałem LED i automatycznym podświetlaczem.
  • History Mode - funkcja historii zawierająca całość EDT oraz ilość nurkowań, Max Depth (MD)-największa głębokość osiągnięta wraz z jej EDT, najdłuższe EDT z maksymalną MD, średnia MD, EDT oraz ilość nurkowań w ciągu dnia.
  • 99 zapisów (logs) nurkowych wraz z MD, EDT oraz Surface Interval- czas powierzchniowy.
  • 01 profil -EDIT oraz Depth(głębokość).
  • Zawiera funkcje cyfrowego zegarka, takie jak alternatywna strefa czasowa, dzienny alarm/budzik i stoper.
  • Opcjonalnie, PC-interface umożliwia transfer wszystkich zapisanych danych do komputera z 1 sekundowym próbkowaniem częstotliwości.
  • Prosta wymiana baterii przez użytkownika.

Ten komputer naprawdę to wszystko potrafi a dotarcie do menu jest bezpośrednie i nastawione na cele priorytetowe dla freedivera.

Ponieważ używałem F.10 podczas bardzo intensywnego treningu mogłem doświadczyć potrzeby niektórych funkcji, których normalnie bym nie używał - jak na przykład stoper przedziałowy do tabel. F.10 spełnił wszystkie moje oczekiwania.

Filmy poniżej pokazują funkcje i możliwości F.10.



Minusy:

  • - Chciałbym, aby F.10 pomieścił więcej niż 100 nurkowań w swojej pamięci. Niestety nie pamięta najgłębszego, najdłuższego nurkowania jak i całkowitej ilości nurkowań. Konieczne będzie wgrywanie logów na komputer, aby prowadzić dłuższą historię.
  • - PC-interface AERIS znajduje się dopiero w procesie tworzenia. Jako ciekawostkę dodam, że firma AERIS jest bardzo zainteresowana współpracą z freediverami w tworzeniu ostatecznego kształtu interface'u.
  • - Było by dobrze, gdyby aktywacja głębokościowa włączała się nieco wcześniej - mogło by być to pomocne podczas treningów w basenie.

Wniosek:

Według mnie F.10 działał bezbłędnie podczas wymagającego użytkowania. Doskonale spełnia swoje funkcje wykraczające daleko ponad rekreacyjne nurkowanie.

Zgadzam się w zupełności ze zdaniem Martina na temat F.10 "jak do tej pory najlepszy komputer do freedivingu."

Co więcej, $419 (ok. 1260zl) jest ceną dla tych, którzy cierpią na niezwykle drogie schorzenia związane z freedivingiem, takie jak uzależnienie od monopłetwy, skafandrów Eliosa, wypraw do Blue Hole czy potrzeba kupowania coraz to nowszej maski itp., itd...

Czapki z głów dla AERIS za stworzenie pierwszego komutera zaprojektowanego specjalnie do freedivingu!




<< powrót


Magazyn 'Nurkowanie'
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX