aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

aktualności - komentarze
 sklepik
Wywiad z Tomkiem Kuglerem2005-08-18
Freediving Poland – Witaj Tomku, w tym miejscu w imieniu redakcji jeszcze raz bardzo serdecznie chciałem pogratulować Ci osiągniętego wyniku.



Tomek Kugler – Dziękuje za gratulacje i jednocześnie chciałbym podziękować tym, którzy przyczynili się do tego sukcesu i bez których nie osiągnąłbym takiego wyniku.

Dziękuje mojej dziewczynie Asi, która pozwoliła mi tak dużo trenować i która razem z moim bratem Marcinem pomagała w czasie zimowych treningów na basenie, dziękuje przede wszystkim Radkowi Gacy za wsparcie przy nurkowaniach głębokich i Piotrkowi Palaczowi z WTP Barrakuda z Poznania, MOSiR w Koninie, oraz wszystkim tym, którzy pomagali mi na miejscu na Hańczy.



FP – Tomku powiedz proszę kilka słów o samych nurkowaniach. Z relacji wiemy, że podczas sobotniego zanurzenia wynikły jakieś problemy z maską.



TK – Do nurkowań najgłębszych używam maski ‘Sphera’, bardzo dobra maska, ale mało trwała, mimo oszczędnego używania szybko niszczy się. Podczas sobotniego nurkowania płynąc w dół czułem wlewającą się wodę, co trochę mnie zdekoncentrowało, po nawrocie miałem ją pod nosem. Zamknąłem oczy i skupiłem się tylko na niej. Nie zdążyłem zorientować się a już byłem na powierzchni. Całe nurkowanie przebiegło jakby obok mnie. W niedziele podczas rozgrzewki pojawił się znów ten problem, więc pożyczyłem maskę od Pulka. Nurkowanie przebiegło zgodnie z planem, choć na powierzchni musiałem trochę spiąć się żeby nie mieć samby. Przy tym nurkowaniu zrezygnowałem z przynoszenia plakietki, ponieważ w kategorii ‘free immersion’ zabiera to kilka cennych sekund i trochę wybija mnie z rytmu. Zdałem się na wskazania komputerów, średnia wyszła 50,6m a czas 2:09.



FP – Wiem, że bardzo intensywnie przygotowywałeś się do rekordowego nurkowania czy zechciałbyś powiedzieć naszym czytelnikom kilka słów o swoich treningach.



TK – Tak ogólnie to wyznaję zasadę, że aby dobrze i głęboko nurkować to trzeba dużo nurkować i poświęcać temu każdą nadarzającą się okazję. Fundamenty na pewno stanowiły zimowe treningi basenowe i ćwiczenia fizyczne, głównie ćwiczenia brzucha i podciąganie się na drążku. W sezonie letnim kluczowym elementem było ćwiczenie długiego przebywania pod wodą, przyzwyczajanie się do wstrzymywania oddechu na różnych głębokościach. Choćby w trakcie nurkowań rekreacyjnych starałem się dochodzić do dwóch minut, oczywiście robiłem to przy oszczędnym wysiłku i na głębokości zerowej pływalności, którą różnie sobie ustawiałem. Ćwiczenie to robiłem też podczas nurkowań głębszych przy linie. W szczytowym momencie mojej formy doszedłem do blisko pół minuty spędzonej na głębokości 40m.

Niestety zabrakło tego finiszu, na który tak bardzo liczyłem. Pogoda w sposób nadzwyczaj skuteczny uniemożliwiła jakikolwiek trening przez cały tydzień poprzedzający rekord.



FP – Tomku, podczas treningów na jeziorze Hańcza osiągnąłeś zdumiewający wynik w zanurzeniu „no limits” stałeś się tym samym najgłębiej nurkującym freediverem w Polsce. Czy było to planowe nurkowanie? Jakie były twoje wrażenia?



TK – To było na samym początku pobytu nad Hańczą. Był ze mną Robert, miał on mało czasu na dłuższy trening, więc postanowiliśmy pojeździć na windzie. W pierwszy dzień głębokości nie były imponujące, drugiego dnia przeprowadziłem rozgrzewkę i w pierwszym zjeździe zatrzymałem się na ograniczniku na 65m, poszło łatwo i było nawet bardzo przyjemne. Po 20 minutach skusiłem się na kolejny zjazd, tym razem na 70 metrach zatrzymało mnie dziwne uczucie ściśnięcia w klatce piersiowej, jednocześnie poczułem się słabo. Nie chce mówić jak kiepsko było po wynurzeniu, pozostawię to dla siebie. Było to nieprzemyślane nurkowanie, popełniłem wiele błędów, ale wyciągnąłem z nich wnioski i zdobyłem dużo doświadczenia. Jeśli chodzi o 70 metrów w ‘no limits’ nie wiem czy to „imponujące”, nie nurkowałem tak wcześniej i niewielu miało też okazję sprawdzić się w tym. Jedno jest pewne, jest to dość poważna sprawa, do której należy odpowiednio przygotować się, przede wszystkim pod kątem fizjologii i bezpieczeństwa, tu ryzyko utraty przytomności na dole lub urazu jest duże.



FP – Bardzo dziękuję, że zechciałeś podzielić się z nami swoimi przeżyciami. Na koniec zapytam jeszcze, co skłoniło Cię do uprawiania freedivingu?



TK – Akurat wczoraj przejeżdżałem obok małego jeziorka, w którym 4 lata temu po raz pierwszy zanurzyłem się w skafandrze i sprzęcie ABC. Usiadłem na brzegu i przypomniałem sobie jak to było. Sprzedawca w sklepie dał mi tyle ołowiu ile potrzeba do pełnego zestawu powietrznego, a ja zupełny laik stanąłem po pas w wodzie na stromym brzegu i rzuciłem się do przodu. Ale zdziwiłem się, gdy zamiast unosić się na wodzie zaczęło mnie wciągać. Śmieszne. Myślę, że jest właśnie jakaś niewidzialna siła, która nas ciągnie pod wodę. Ludzi od zawsze fascynowało i ciekawiło, co jest głębiej w tym innym świecie. Ja też pewien czas szukałem, nurkowałem w sprzęcie, ale dopiero freediving dał mi pełną satysfakcję z przebywania pod wodą.

Boję się, że rekordy i te „zdumiewające” wyniki mogą zniechęcać niektórych do uprawiania freedivingu, chciałem powiedzieć, że nie nurkowałem od razu na 20 czy choćby 10 metrów, zaczynałem od samej powierzchni. W tym sporcie najlepsze jest, że rywalizujemy głównie z samym sobą i że prawie zawsze wygrywamy. Mamy satysfakcję z każdego zdobytego metra.



FP – Dziękuję jeszcze raz i życzę kolejnych sukcesów.





[Z Tomkiem Kuglerem rozmawiał Radosław Gaca]

dodał: radek

Komentarze (1)

Komentuje: agatka   ip: 195.148.***.***    host: ***.pekola35.ton.tut.fi
widzialam film,
piekne czyste wyjscie... Tomek Ty to sie chyba relaksujesz pod woda i to na kazdej glebokosci i po kazdym czasie... :D

Chcąc dodać komentarz musisz się wpierw zalogować.


łowcy podwodni
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX