aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

artykuły
 sklepik
Marcin Pulkowski (www.freediving.com.pl)
TRENING W CHORWACJI

SŁOŃCE - HVAR - FREEDIVING

Hvar   Pod koniec września, wspólnie z Robertem Cetlerem udaliśmy się na trening do Chorwacji na wyspę Hvar. Nigdy wcześniej żaden z nas nie nurkował w wodzie o takiej przejrzystości i temperaturze. Widoczność sięgała 25 metrów, a termoklina znajdowała się na około 15 metrach, gdzie temperatura spadała z 23 do 18oC. Wyjazd ufundowała krakowska Nautica. Była to nagroda dla Roberta, za zdobycie tytułu mistrza Polski.
   Hvar to typowa wyspa dla górzystego krajobrazu całej Chorwacji. Czysta esencja tego co możemy zobaczyć w tym kraju pod wodą i na powierzchni. Szczególnie mogę to miejsce polecić tym, którzy oprócz freedivingu i nurkowania w pełnym sprzęcie są wielbicielami pieszych wycieczek i górskiej Krzysiek Puzia i Robert Cetlerwspinaczki*. Nie bez powodu Hvar, uważa się za jedną z najpiękniejszych wysp Adriatyku. Zachowało się tutaj wiele nienaruszonych fragmentów wybrzeża. Szczególnie urokliwa swoim klimatem jest stolica wyspy - miasto Hvar, główny ośrodek turystyczny. Przypominało nam trochę Taorminę z "Wilekiego Błękitu". Być może za sprawą babci, która robiła serwetki na drutach, a może z powodu muzyki z filmu, którą słuchaliśmy poruszając się po wyspie samochodem. W mieście pełno jest ciasnych uliczek w weneckim stylu, restauracji ze znakomitymi miejscowymi specjałami, owocami morza i oczywiście sławnym chorwackim winem. Miłośnicy historii znajdą tu także twierdze obronne z prawdziwego zdarzenia oraz bajkowy rynek z portem, gdzie spotkacie wielu turystów z całego świata w tym również z Polski.
   Największy klimat tej wyspy tworzą jednak ludzie. Spotkaliśmy się tu z dużą życzliwością i pełnym zrozumieniem w stosunku do tego co robimy. PulekNurkowania w takim towarzystwie to prawdziwa przyjemność. Krzysiek Puzia - szef bazy Nautica na Hvarze, to prawdziwy przyjaciel polskiego freedivingu. Sam wcześniej dużo nurkował z zatrzymanym oddechem więc doskonale rozumiał nasze potrzeby. Był przy tym przewodnikiem po najciekawszych miejscach, które z powodzeniem można oglądać pod wodą w ABC. Znajdziecie tu dużo pionowych ścianek, przy których znakomicie się nurkuje obserwując tętniące na nich życie. Robert przyjechał na wyspę mocno przeziębiony po zlocie freediverów, który odbył się tydzień wcześniej. Praktycznie przez cały pobyt, z powodu zatok, miał poważne problemy z przedmuchem co pozwoliło mu jedynie na nurkowanie rekreacyjne do głębokości nieco ponad 40 metrów w toni. O nurkowaniach ekstremalnych i próbach rekordowych w tym stanie nie mogło być mowy. Miało to jednak także swoje plusy. Był to dla nas obu prawdziwy relaks po ciężko przepracowanym sezonie. Zwiedzanie morza pomiędzy nurkami sprzętowymi i oglądanie z nimi podwodnego świata to też jedna z ciekawszych zabaw, a było co oglądać. Podwodne groty, ławice ryb, langusty, ośmiornice, rozgwiazdy, nietypowe rośliny to tylko część Cetipodwodnych ciekawostek, które cieszyły nasze oczy. Po jednym z nurkowań, Robert inhalując się czystym tlenem przez dwie minuty, zrobił ponad 9 min. statykę. Dla mnie pobyt na wyspie był udany także z kilku innych powodów. Zajmując się organizacją imprez zabrakło mi trochę czasu na nurkowanie w tym sezonie. Chciałem więc to sobie jakoś zrekompensować. Schodząc na 31 metrów poprawiłem swój życiowy wynik w stałym balaście więc plan minimum wykonałem z nawiązką. Odbyliśmy też wspólnie z Robertem i Krzyśkiem Puzią, profesjonalną sesję fotograficzną zrobioną przez Piotra Stósa. Wykonanie zdjęć freedivera pod wodą, to szczególne wyzwanie dla podwodnego fotografa. Zarówno dla Piotra, jak i dla nas była to okazja do sprawdzenia się w czymś nowym. Polski freediving doczekał się tego, na co od dłuższego czasu z niecierpliwością czekaliśmy. Mamy w końcu konkretne fotki nie tylko z nad, ale i z pod wody. Niestety zabrakło nam czasu na wykonanie kilku ciekawych zanurzeń ale mamy nadzieję, że nie był to nasz ostatni pobyt w tym zajebistym miejscu. Po prostu jest tego za dużo, żeby wszystko zrealizować w tydzień.
Zachód słońca nad Adriatykiem   Hvar to znakomite miejsce na trening i wakacyjny odpoczynek połączony z nurkową przygodą. Tak właśnie wyglądał cały nasz wyjazd. Zostało jeszcze trochę do zrobienia więc musimy tu wrócić może w nieco większym gronie. Chorwacka przygoda była dla nas prawdziwą kopalnią wiedzy i nowych doświadczeń. Mogliśmy porównać wreszcie nasze polskie nurkowania do tych w teoretycznie, idealnych warunkach. Wnioski? Różnica w osiąganiu lepszych wyników leży nie tyle w przejrzystości, co w temperaturze wody. W naszych głowach pojawiły się też plany realizacji nowych, spektakularnych pomysłów. Na razie trzeba wrócić do polskiej rzeczywistości, a o Hvarze pozostały już tylko piękne wspomnienia. Bardzo chciałoby się tu jeszcze zanurkować i dokończyć dzieła poznania. Może w przyszłym roku?

* - zachęta do wspinaczki nie dot. Pawła "DONICY" Strugały

zobacz fotki >>>

<< powrót


łowcy podwodni
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX