aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

artykuły - spływy
 sklepik
Olo Kędzierski (Akademicki Klub Badań Podwodnych - Toruń)
03.05.2004 - Spływ Łyną - Majówka AKBP

chwila przed   spływacze

W dniach 1-3 maja odbyła się tradycyjna Nurkowa Majówka grupy około 20-tu członków Klubu zorganizowana w Ośrodku Wypoczynkowym Kancelarii Rady Ministrów w Rybakach nad jeziorem Łańskim k. Olsztyna. To co nas w tym roku ściągnęło w te okolice to przede wszystkim chęć rozpoznania nowej dla klubowiczów krainy z dużą ilością nieskażonej przyrody. Fakt zamknięcia przez długie lata znacznego obszaru obejmującego jeziora i rzeki była wystarczającym magnesem aby podjąć decyzję o miejscu, gdzie ma odbyć się tegoroczna majówka. Zatem miejsce nas nie zawiodło, a strzeżony przez ochronę wjazd na teren olbrzymiego ośrodka jeszcze te ciekawość podsycił. Sam ośrodek wybudowano w późnych latach siedemdziesiątych co w połączeniu z licznymi pustymi budynkami po garażach, warsztatach i budynkach inwentarskich nie sprawiło dobrego wrażenia, ale przecież przyjechaliśmy tu zanurzyć ciała... Pierwszego dnia słoneczna pogoda i w miarę klarowne niebo skłaniały nas aby po nabiciu butli w bazie firmy Nowa Ama zanurkować w interesująco wyglądającym akwenie. Przebrawszy się ochoczo podążyliśmy na brzeg, ciężko dysząc pod ciężarem naszego sprzętu. W wodzie... no cóż, okazało się, że dopiero głębiej jest jako taka widoczność i co prawda nurkując grupą łącznie w trzy pary znaleźliśmy się w świetle latarek dopiero na głębokości kilkunastu metrów. Po zejściu na 30 metrów i stwierdzeniu, że mimo wszystko nic ciekawego tu nie ma, a jest głównie zimno i ciemno rozpoczęliśmy wędrówkę w górę i rekreację szuwarowo-bagienną w płytszej strefie jeziora. Po tym tak niezbyt udanym tegorocznym debiucie wszystkim przeszła ochota na rewizje okolicznych zbiorników, a zwłaszcza penetracje pobliskiego jez. Pluszne. Wszyscy orzekli, że już tylko spływ mający odbyć się następnego dnia uratuje charakter i odświętność tych dni. I faktycznie, drugiego dnia odbył się XVI Klubowy Spływ Łyną, który można zaliczyć do najbardziej udanych spośród wszystkich, w których nasi członkowie mogli brać udział. Trzykilometrowa trasa wiodła od jeziora Ustrych do mostu w Sójce przez teren rezerwatu przyrody Las Warmiński i pokonana została w 1h i 10 min. Ten fascynujący, przełomowy odcinek rzeki, pełen tajemniczości i pierwotnej przyrody dał nieźle popalić swą wartkością i ilością przeszkód w nurcie. Na żadnym spływie nie zaliczyliśmy tylu dziur w piankach i siniaków co tym razem, a jeden ze spływaczy nadział się nawet płetwą na gałąź czego dowodem pozostanie spora dziura w Avanti Quatro. W sumie siedmiu śmiałków zdobyło kolejna rzekę i jeszcze bogatsze doświadczenie w opornych rzekach, ale przeżycia były fantastyczne i na pewno wkrótce powtórzymy ten spływ.

po wyjściu z wody   Pulek




<< powrót


łowcy podwodni
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX