aktualności | galeria | artykuły | rekordy | treningi | zawody | sprzęt  
login:  hasło:    
freedivers | forum | księga gości | kontakt | linki | załóż konto  
menu strony
  
 aktualności
 galeria
 artykuły
 rekordy
 treningi
 zawody
 sprzęt
 linki
  
 freedivers
 kalendarz
 forum
 księga gości
 kontakt
  
rejestracja
 
załóż konto >>
przypomnij hasło >>

stowarzyszenie



freedivingpoland.org

VII Mistrzostwa Polski

VI Mistrzostwa Polski

artykuły - wywiady
 sklepik
Wywiad z JAROSŁAWEM KAMIŃSKIM (Płock, 42 lata - III miejsce)
27.03.2004 - Stalowa Wola - I Basenowy Puchar Polski


Jarek Kamiński   Jarek Kamiński z przyjaciółmi

Freediving Polska - Gratuluję znakomitej pozycji w dzisiejszych zawodach. Jak często trenujesz?

Jarek Kamiński - Dziękuję bardzo. Trenuję sporadycznie. Przygotowując się do zawodów starałem się być raz w tygodniu, dwie godziny na basenie. Z reguły po zrobieniu kilku, kilkunastu prób w pływaniu dynamicznym, przechodziłem do statyki i robiłem 3-4 próby w okolicy 4 min, nie więcej. Dwa tygodnie przed zawodami miałem dobry dzień i pobiłem swój rekord życiowy w statyce z czasem 5 min.18 sek. Dzisiaj przepływając 110 metrów pobiłem swój życiowy rekord również w dynamice.

FP - Ile masz lat i od kiedy się zajmujesz tym sportem?

JK - Mam 42 lata. Jestem płetwonurkiem pływającym głównie w sprzęcie, z aspiracjami do nurkowania na wrakach i przede wszystkim w tym kierunku kompletuję sprzęt, to mnie głównie interesuje. Interesuje mnie też morze Czerwone. Rafa. Tam, nie trzeba siedzieć pod wodą z butlą, bo praktycznie do głębokości 10-15 metrów jest pięknie i wszystko można zobaczyć w sprzęcie podstawowym. Poprzez freediving rozwijam się głównie w celu bezpieczniejszego nurkowania w sprzęcie. Dla mnie wszystko w zasadzie zaczęło się od ubiegłorocznego zlotu freediverów w Kosewie nad jez. Powidzkim. Przypadkiem, znalazłem informację o zlocie gdzieś w internecie. Wcześniej chodziłem na basen, bez płetw, po prostu żeby popływać. Naprawdę bardzo miło wspominam ten zlot. Tam poznałem min. in. Roberta Cetlera i Tomka Nitkę. Robert jest dla mnie niewątpliwie "guru" w tym sporcie. Tomek Nitka fachowością przebija chyba wszystkich. Kontaktujemy się ze sobą telefonicznie.

FP - A jak Ci się podoba sama atmosfera wśród freediverów?

JK - Jestem trochę jak dziadek w tym środowisku i myślę, że taka impreza jest dla mnie trochę jak łabędzi śpiew. Większość ludzie jest dużo młodsza ode mnie. Jak się przekonałem na zlocie w Kosewie środowisko jest bardzo fajne, lubię tych ludzi i naprawdę bardzo chciałem tutaj przyjechać. Dla mnie to trochę też ostatnia szansa pokazania się i udowodnienia czegoś, ponieważ zdaję sobie sprawę, że osiągane wyniki będą coraz lepsze.

FP - Jak Ci się podobała dzisiejsza impreza?

JK - Bardzo dobrze zorganizowana i co najważniejsze bezpieczna. Dotychczas nie brałem udziału w takich zawodach. Kiedy dowiedziałem się, że jest taka impreza jak Puchar Polski to chciałem przyjechać. Nieważne ile bym przepłynął. Wcześniej pływałem pod wodą jakieś nieszczęsne 50 metrów i wstrzymywałem oddech na ponad 4 min, tak, że o statykę byłem spokojniejszy, ostatecznie jeszcze poprawiłem się o minutę. Żeby dostać się do zawodów musiałem poprawić się w dynamice. Kiedy przepłynąłem 75 metrów, okazało się, że organizm może jeszcze więcej. Przed zawodami udało mi się popłynąć 100 metrów.

FP - Dzisiaj byłeś pierwszym zawodnikiem, który przekroczył 100 metrów.

JK - Tak, po mnie startowała Iwona, która też popłynęła 110 metrów, innym ode mnie stylem, myślę, że mógłbym jeszcze poprawić ten wynik

FP - Co sądzisz o sędziowaniu i asekuracji podczas zawodów?

JK - Naprawdę nie można narzekać. Dziękuję Marcinowi Pulkowskiemu, który jako główny sędzia zawodów wyraził zgodę na to, aby przy próbie statyki był w pobliżu i dodatkowo asekurował mnie mój partner, który zna moje reakcje, wie jak się zachowuję w takich sytuacjach. Nurkuję głównie z moim szwagrem Darkiem Lasotą. On też ma znakomite wyniki, głównie w statyce i już szykuje się do udziału w kolejnych zawodach.

FP - Czym zajmujesz na co dzień i jakie masz plany na przyszłość?

JK - Pracuję w branży paliwowej, (PKN Orlen S.A.) zajmuję się zarządzaniem stacjami patronackimi mojej firmy, tworzeniem nowych - związanych z firmą umowami franchisingowymi. W najbliższej przyszłości, może na jesieni, jakiś wyjazd nad Morze Czerwone i między innymi głębsze nurkowania turystyczne na bezdechu z moim partnerem, powyżej 10 metrów.

FP - Ale nie zamierzasz się forsować?

JK - Absolutnie! Założyłem sobie, respektując swój wiek, że jak zrobię 100 metrów w dynamice, 5 minut w statyce i 30 metrów w głąb ze stałym balastem to będę spełnionym "freediwowcem". Brakuje mi już tylko wyniku w tej ostatniej konkurencji. We wrześniu w Kosewie zrobiłem 20 metrów i to był mój niekłamany sukces. Chociaż w ostatnim czasie nurkowanie bezdechowe ma dla mnie większe znaczenie niż bym sobie tego życzył.

FP - No to pozostaje życzyć ci spełnienia tych wszystkich założeń. Dziękuję za rozmowę.

JK - Ja również dziękuję.

Jarek Kamiński - Puchar Polski - dynamika 108 m   Jarek Kamiński na podium (3. miejsce)

[Z Jarosławem Kamińskim rozmawiał Radosław Rudnicki]

<< powrót


łowcy podwodni
  prowadzenie: pulek   design: joix   oprogramowanie: Studio Programistyczne codeX